Tłum
Jeden Hindus nie jest tak zły jak tłum Hindusów. Jeden muzułmanin nie jest tak zły jak tłum muzułmanów. Co się dzieje? Jednostki nie są złe, to tłumy są szalone, bo w tłumie nikt nie czuje się odpowiedzialny. W tłumie możesz dopuścić się morderstwa, bo wiesz, że tłum to robi, ty jesteś w nim tylko małą falą. Nie ty decydujesz, więc nie jesteś za to odpowiedzialny. Gdy jesteś sam, czujesz się odpowiedzialny. Gdybyś coś zrobił, miałbyś poczucie winy.
Według mnie, grzech istnieje tylko w zbiorowości, pojedynczy człowiek nie jest grzesznikiem. Nawet jeśli jednostka chce zrobić coś złego, można ją łatwo od tego odwieść. W przypadku tłumu jest to niemożliwe, ponieważ tłum nie ma duszy, nie ma centrum. Do kogo miałbyś się zwrócić?
Za wszystko w świecie, za moce piekielne i siły zła, odpowiedzialny jest tłum. Państwo to diabeł, religijne społeczności to siły zła. Wiara czyni cię cząstką tłumu większego niż ty sam. Pojawia się uniesienie i ekscytacja, gdy stajesz się cząstką czegoś większe9o, państwa Indii, Stanów Zjednoczonych czy Anglii. Nie jesteś już kimś malutkim. Wielka energia spływa na ciebie, unosi cię. Czujesz euforię. Dlatego ludzie czują ekstazę, gdy jakiś kraj ogarnie wojenna pożoga. Nagle ich życie nabiera sensu. Istnieją dla kraju, religii i cywilizacji, mają jakiś cel do osiągnięcia, skarb, który trzeba chronić. Przestali być zwykłymi ludźmi, roztacza się przed nimi wizja wielkiej misji. Wiara to pomost między jednostką i tłumem.
Warto zobaczyć:
